Subiektywnie o…

Totalny fakup Lenovo →

Maj, 2013

Tablet za 1000 złotych, na którym nie bardzo można choćby pograć w Angry Birds, trafił zatem do serwisu, który… nie dostrzegł problemu. Właściciel felernego sprzętu nie dał jednak za wygraną i ponownie wysłał tablet do autoryzowanego serwisu Lenovo. Tym razem odniósł sukces, ale połowiczny.

Zgodnie z deklaracją serwisu, skokowe działanie tabletu to „charakterystyczna cecha urządzenia”. Czyli, innymi słowami: „Ten fakap to ficzer. Działa tak, jak działa i to jest, szanowny kliencie, wyłącznie twój problem”.

Takie potraktowanie klienta jest według mnie niedopuszczalne! Jak można wmawiać komuś, że coś co nie do końca działa jak powinno to zaleta i „tak ma być”?