Subiektywnie o…

(nie)bezpieczny Android

O tym, że system operacyjny Android jest bardzo podatny na wszelkiego wszelkiego rodzaju ataki wiadomo nie od dziś. Co jakiś czas natrafiamy na informację o tym, że ktoś stracił dane zawarte w telefonie lub o pojawieniu się kolejnego „pseudo programu” który okazuje się być wirusem który przejmuje kontrolę nad naszym telefonem. Teraz też jest podobnie.
Jak informuje DI:

Ponad 75% telefonów sprzedanych na świecie w pierwszym kwartale br. działało pod kontrolą Androida, nikogo nie powinno więc dziwić, że przestępcy co 22 sekundy wypuszczają nowe złośliwe oprogramowanie na ten system – tak przynajmniej wynika z szacunków firmy G Data. W samym tylko maju specjaliści zidentyfikowali 124 000 nowych próbek szkodliwego kodu.


Dale tego warto zastanowić się dwa razy zanim zainstalujemy jakąkolwiek aplikację na naszym telefonie. Zwłaszcza jeśli nie pochodzi one z Google Play (choć i tam pojawiają się aplikacje które mogą narazić nas na niebezpieczeństwo utraty danych). Warto także sprawdzić jakie uprawnienia uzyska instalowana w naszym telefonie aplikacja. Bo po co aplikacji takiej jak latarka dostęp do naszej książki telefonicznej czy internetu?
Bardzo dobrym rozwiązaniem okazuje się posiadanie programu który będzie monitorował to co instalujemy w naszym telefonie.
A poniżej filmik prezentujący co może się stać z naszym telefonem kiedy taka aplikacja zostanie w nim zainstalowana.