Subiektywnie o…

GMOszołomy czyli nie znam się a się wypowiem. Ponownie →

Listopad, 2014

Wstępna uwaga: artykuł jest długawy ale warty przeczytania.

GMO to słowo, które ostatnimi czasy coraz częściej pojawia się w naszym codziennym, normalnym życiu. Pojawia się ona np. w reklamie jajek Farmio

Z tej bardzo miłej reklamy można wywnioskować, że GMO czyli Organizm zmodyfikowany genetycznie są złe bo szkodzą tym ładnym, wiejskim kurką. A skoro szkodzą kurką to i pewnie statystycznemu Kowalskiemu także mogą zaszkodzić. I tak GMO staje się kolejną rzeczą, zaraz po energii pozyskiwanej z atomu, którą trzeba bezwzględnie eliminować bo gdzieś w TV jakiś pseudo znawca ekolog powie, że organizm zmodyfikowany genetycznie to dzieło ludzi opętanych przez szatana. I tak zwykły Kowaliki, któremu nikt tak na prawdę nie wyjaśnił jak powstają takie rośliny, bo to o nich jest mowa, są hodowane.

A wystarczy minimalne zainteresowanie tematem i można się dowiedzieć, że modyfikacja genów w roślinach to nie jest zabawa w Boga i nie ma na celu stworzenia niewiadomo jakich zmutowanych roślin.

Bądźmy szczerzy. Prawie zawsze osoby sprzeciwiające się GMO nie mają pojęcia, na czym to dokładnie polega. Ich sprzeciw wynika z myślenia magicznego, w którym naturalne jest dobre, zaś nienaturalne jest złe. Ponieważ GMO jest zdecydowanie nienaturalne, jest złe i należy go zakazać.

I tak jest z większością rzeczy, które są nowe. Wystarczy się zapytać na ulicy czy czy jesteś za budową elektrowni atomowej w naszym kraju. Większość ludzi od razu powie, że nie. Bo zaraz w ich głowach powracają obrazy związane z katastrofą w Czarnobylu czy wybuchu w Fukushimie. I zasadniczo tyle wystarczy. Ludzie nie zastanawiają się nad tym, że do katastrofy w Czarnobylu doszło 26 kwietnia 1986 czyli 28 lat temu i od tego czasu technologia pozyskiwania energii z rozpadu atomu zmieniła się diametralnie. A katastrofa w Fukushimie była spowodowana trzęsieniem ziemi a nie awarią samej elektrowni.
Tak więc ludzie coś tam wiedzą, coś tam ktoś powie i w ten sposób rodzą się tak niedorzeczne teorie.

A wracając do GMO mały cytat z wiki:

Modyfikacje genetyczne wprowadzane metodami hodowlanymi są znane od starożytności – w ten sposób za pomocą selektywnego krzyżowania wytworzono heksaploidalną pszenicę zwyczajną oraz szereg mieszańców, takich jak pierwiosnek czy liczne międzygatunkowe krzyżówki wśród zwierząt (np. muł). Około 8% ludzkiego genomu stanowi sekwencje pochodzące od endogennych retrowirusów, które wkomponowały się w niego w procesie ewolucji.

i tu jeszcze jeden cytat:

Z biologicznego punktu widzenia GMO to nic innego niż przeprowadzany przez ludzi w kontrolowanych warunkach horyzontalny transfer genów. Powiedzieć, że analogiczny proces bez ludzkiej ingerencji nie zachodzi nigdy w naturze, to pokazać, że wie się o naturze tyle co nic.

Więc jeśli jeszcze jesteś przeciwko modyfikacjom genetycznym roślin i uważasz, że to nienaturalne zastanów się dwa razy.