Subiektywnie o…

Wirus MON – Część z Was może być nim zainfekowana

niebezpiecznik.pl:

Kilka dni temu odezwał się do nas Alladyn2. Tak, to ten sam Alladyn2, który 2 lata z rzędu włamywał się do sieci wewnętrznych najpierw kancelarii premiera, a potem takich instytucji jak kancelaria prezydenta, MSZ czy MON-u. Tym razem jednak Alladyn2 nie podesłał kalendarzy ani e-maili ministrów. Podesłał coś lepszego — próbkę złośliwego oprogramowania, które jak udało nam się ustalić jest wykorzystywane przez polskie wojsko do działań ofensywnych w cyberprzestrzeni…

Z jednej strony to dość interesujące [1], że Ministerstwo Obrony Narodowej interesuje się tak wyrachowanymi i nowoczesnymi środkami do działań ofensywnych w cyberprzestrzeni. Obecnie każdy liczący się kraj wie, że poza ogromną, uzbrojoną po zęby armią, posiadanie „interesujących” informacji może okazać się równie istotne jak nie ważniejsze niż armia.

Aktualizacja:
Czytelnicy serwisu niebezpiecznik.pl potwierdzili fakt, iż wspomniany wirus faktycznie istnieje i infekuje komputery. I to nie ma znaczenia czy jest to maszyna z zainstalowanym systemem Windows, Mac OS X czy nawet uznawanym za tak bardzo bezpieczny Linux. Warto sprawdzić czy nasz komputer nie jest przypadkiem zainfekowany. Mój jak się okazało jest co niepokoi mnie i to bardzo. Zgodnie z tym co można przeczytać w artykule (w przypadku systemu OS X) trzeba wylogować się ze wszystkich serwisów oraz pozmieniać wszystkie hasła. Zastanawiam się czy nie zainstalować systemu od nowa.
Jak pech to pech.

  1. 1. I wręcz przeciwnie, jest to też niezwykle niepokojące bo nigdy nie wiadomo jakie dane będą trafiały na serwery MON oraz kto i co będzie z nimi robił