Subiektywnie o…

Apple Music jednak nie dla mnie.

Apple Music już chyba na dobre zagościło w naszych iUrządzeniach. MA ono swoich zwolenników jak i przeciwników. Obie strony mają rację, bo Apple Music z jednej strony wprowadza coś czego wielu wyczekiwało – streaming muzyki a z drugiej nowa usługa Apple ma jeszcze dość sporo błędów i niedociągnięć.

W chwili gdy tylko AM stało się dostępne nie zastanawiałem się i od razu uruchomiłem trzymiesięczny, darmowy okres próbny. W końcu 3 miesiące to sporo czasu na przetestowanie. Niestety okazuje się, że po niecałych 3 tygodniach mam dość. Dla czego? Już wyjaśniam. Zaraz po synchronizacji [1] okazało się, że praktycznie wszystkie utwory są zdublowane. Sądziłem, że to chwilowe, i że coś jeszcze musi się zsynchronizować. Niestety, po dwóch dniach nic się nie zmieniło. Dodatkowo, praktycznie za każdym razem jak uruchamiałem Zdjęcia witał mnie komunikat o tym, że dysk iPhonea jest już prawie zapełniony.

Apple Music jednak nie dla mnie._0228

Wytrzymałem tak jeszcze kilka dni i w końcu zdecydowałem się na ponowną instalację iOS i przywrócenie ustawień. Wszystko trwało może z 15 minut, iOS się zainstalował, ustawienia się przywróciły. Uruchamiam Muzykę i na pierwszy rzut oka wszystko wygląda OK. Niestety problem ujawnił się kiedy wyszedłem z domu i chciałem posłuchać sobie muzyki. Niestety muzyki nie było. Ktoś zapomniał zsynchronizować muzykę. Niestety tu też pojawił się problem, gdyż po kliknięciu „Udostępnij poza siecią” nic się nie dzieje. Nie ma znaczenia czy chcę zapisać pojedynczą piosenkę, playlistę czy album. Za każdym razem nic się nie dzieje.

Apple Music jednak nie dla mnie._0229

Sposób w jaki działa Apple Music to nie jest standard do jakiego przyzwyczaiło mnie Apple. Usługa zawiera sporo błędów, niedociągnięć oraz co rusz sprawia problemy i to nie tylko mi. Dla tego na jakiś czas rezygnuję z AM i wracam do starego i poczciwego Spotify. Przynajmniej do czasu kiedy to Apple ogarnie swoją nową usługę i zacznie ona działać tak jak należy.

  1. 1. nie wiem jak to inaczej określić, iTunes coś tam przeanalizował i wysłał na serwery Apple