Subiektywnie o…

ej, to nie ja wysyłam te linki – bezpieczeństwo na Facebooku

Facebook jaki jest każdy wie, a przynajmniej wiedzieć powinien, i nic „samo” się na nim nie dzieje. Jeśli widzicie, że wasi znajomi umieszczą na swoich tablicach dziwne linki typu „Umieścili wideo z nocy poślubnej w internecie” czy „O mój Borze, to zdażyło się w mojej okolicy [*]” wiedzcie, że na 100% kliknęli oni w taki sam link i chcąc go zobaczyć „polubili” stronę potem oczywiście trzeba było potwierdzić swój wiek bo wiadomo cycki lub inne „nieodpowiednie treści” ale wiadomo przecież trzeba koniecznie zobaczyć tą szokującą wiadomość. I właśnie w ten sposób dali zezwolenie danej stronie, a w zasadzie specjalnej aplikacji, na publikowanie tego rodzaju „wiadomości” w ich imieniu. To tzw. „likejacking” czyli ukrywanie przycisku „Lubię to” np. pod przyciskiem potwierdzającym wiek czy zgodny z regulaminem. To oczywiście niezgodne z regulaminem Facebooka i ma on specjalne zabezpieczenia pozwalające wykryć tego typu próby oszustwa ale wiadomo, nie zawsze wszystko da się sprawdzić.

Jak sobie radzić z takimi stronami? To w zasadzie bardzo proste. Trzeba myśleć i czytać to co wyświetla się naszym oczom na stronach www.

  1. Nie klikajcie w „szokujące linki”. Jeśli już to po kliknięciu sprawdźcie czy strona nie wymaga od was podania jakichkolwiek informacji lub kliknięcia „w coś” w celu potwierdzenia wieku lub akceptacji regulaminu strony.
  2. Nie logujcie się na każdej stronie za pomocą Facebooka. Warto poświęcić te 60 sekund na ręczną rejestrację. Warto w tem celu założyć sobie dodatkowy email, który będziemy używali do rejestracji na takich podejrzanych stronach.
  3. Czytajcie. Serio, czytajcie komunikaty jakie pojawiają się na stronie, którą przeglądacie. Jeśli prosi ona o zezwolenie na publikację treści w twoim imieniu, dostęp do twojego adresu email i do listy znajomych daruj sobie. Żadne cycki nie są tego warte.
  4. Jeśli zauważycie jakąś podejrzaną aktywność na swoim koncie zajrzyjcie do Ustawień aplikacji. Jeśli znajdziecie tam coś podejrzanego, jakąś aplikację której nie znacie to śmiało można ją usunąć bo to na 99% ona powoduje wyświetlanie się tych wszystkich dziwnych linków.

Internet to fajna rzecz. Sporo interesujących treści dla każdego. Ale niestety, tak jak w życiu, trzeba uważać. Jeśli jakaś strona wydaje się podejrzana to warto zastanowić się czy na pewno chcemy zobaczyć tą „szokującą wiadomość”? W 99% przypadków nie jest ona tego warta. Nie klikajcie w takie linki. Wasi znajomi na pewno bedą wam wdzięczni.

  • Bardzo oryginalny tekst ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • niekoniecznie, choć Twój nieco lepiej ubarwiony zwłaszcza historią o księdzu ??