Subiektywnie o…

Katastrofa w Czarnobylu. Dla czego tak się jej boimy?

30 lat temu doszło do awarii reaktora nr 4 w Czarnobylu. Po dziś dzień to wydarzenie przytaczane jest praktycznie za każdym razem kiedy mówi się o energii atomowej. Co sprawiło, że katastrofa tak tak bardzo zapadła ludziom w pamięci? Dla czego tak bardzo obawiamy się budowania elektrowni, które pozyskują energię w oparciu o rozpad atomów? Przecież w czasach obecnych, technologia budowy takich elektrowni jest na tak zaawansowanym poziomie, że prawdopodobieństwo jej awarii jest na prawdę niewielkie. Dodać także należy, że technologia budowy Czarnobylskiego reaktora typu RBKM wymagała jego ciągłego chłodzenia nawet w chwili jego całkowitego wyłączenia tak więc reaktor ten technicznie nigdy nie był wyłączony.
Tego typu elektronie nie były nigdy budowane na zachodzie gdyż nie spełniały „naszych” standardów bezpieczeństwa. Reaktory typu RBMK były budowane wyłącznie na terenie byłego Związku Radzieckiego.

W tym roku mija 30 lat od awarii reaktora. Warto zastanowić się, czy aby na pewno obawy przed produkcją energii w elektrowniach atomowych należy się obawiać. Wybuch RBMK 1000 był spowodowany przez szereg czynników, które nigdy nie powinny się pojawić. Niestety poprzez naciski „z góry” naginano procedury bezpieczeństwa lub nawet całkowicie je ignorowano a wszystko po to aby politycy mieli się czym pochwalić zarówno przez społeczeństwem jak i przed innymi państwami.
Oczywiście nie należy bagatelizować tego wydarzenia gdyż bez wątpienia była to straszna katastrofa, w której zginęło wielu ludzi oraz ucierpiało środowisko. W bezpośredniej okolicy bloku nr 4 promieniowanie było tak ogromne, że przebywanie w tej strefie przez kilka minut powodowało wchłonięcie śmiertelnej dawki promieniowania.

Jak teraz wygląda Czarnobyl oraz miejsce katastrofy? Jakie długofalowe skutki niesie za sobą ta katastrofa? Jak można przeczytać w niektórych raportach opracowanych przez specjalistów awaria reaktora w Czarnobylu nie koniecznie była tak duża jak się może nam wydawać. Przyjmując nawet najgorszy scenariusz, który zakłada, że w wyniku awarii i jej następstw na nowotwór zachoruje 500 000 osób okaże się, że nie do końca jest tak strasznie jak może się nam wydawać jeśli uświadomimy sobie, że co roku na na świecie na raka choruje kilkanaście milionów osób!
Jak widać katastrofa reaktora w Czarnobylu nie jest do końca tak straszna jak się nam czasami wydaje. Warto zastanowić się jeszcze raz nad tym czy faktycznie energia atomowa to zło wcielone. Czy budowa takiej elektrowni np. w naszym kraju nie opłaci się nam wszystkim? Otrząśnijmy się z tego komunistycznego myślenia i przestańmy patrzyć na elektrownie atomowe przez pryzmat Czarnobyla.