Subiektywnie o…

Pokemon Go i pełny dostęp do naszego konta Google

Od paru dni szał ogarną ludzkość i większość ludzi lata jak zombie po mieście wpatrując się tępo w ekran telefonu w poszukiwaniu pokemonów. Zasady gry są banalnie proste. Spacerujesz po mieście lub innym miejscu, w którym się akurat znajdujesz w poszukiwaniu pokemonów. Jedyne co trzeba zrobić poza pobranie samej gry to zalogować się. Ale tu pojawia się taki mały zgrzyt gdyż zakładając konto za pomogą logowania się poprzez konto Google aplikacja dostaje pełny dostęp do naszego konta.

niebezpiecznik.pl:

Mówiąc wprost: gra żąda więcej uprawnień niż potrzebuje, chociaż na razie nie ma dowodów, że z nich “złośliwie” korzysta. Jeśli jednak ktoś przejmie serwery firmy Niantic, producenta gry, dla milionów graczy na świecie może się to skończyć małą katastrofą, bo pełne uprawnienia oznaczają, że ktoś może:

  • czytać i wysyłać oraz kasować nasze e-maile (dzięki czemu ktoś może także przejąć nasze konta w innych serwisach zarejestrowane na ten e-mail — wystarczy, że skorzysta z funkcji funkcję “zapomniałem hasło”)
  • pobierać i kasować pliki na dysku Google
  • pobrać historię naszych wyszukiwań i lokalizacji
  • podejrzeć wprowadzone przez nas dane osobowe

To nieco zastanawiające dla czego tak prosta gra wymaga aż takich uprawnień. Oby to była tylko fatalna pomyłka i kolejna aktualizacja naprawiła ten problem a tymczasem Ci z was, którzy chcą jednak pobiegać z telefonem po swoim mieście i złapać wszystkie pokemony zalecam założenie konta w sposób klasyczny czyli wybierając nazwę użytkownika, podając swój adres email i hasło. A jeśli już zalogowałeś się za pomocą swojego konta google uprawnienia aplikacji, które mają dostęp do twojego konta możesz sprawdzić na tej stronie.